środa, 29 stycznia 2014

Rozdział 8 ,,Stella Julie Moor ''

Źródło : Internet
Obudziłam się rano. Ubrałam się i poszłam do kuchni zjeść śniadanie. Nie mam pojęcia co mam robić przez resztę wakacji. No tak mogłam zostać w Bradford, ale sprawy się po komplikowały. Nie chcę widzieć więcej ani Zayn'a, a tym bardziej Harry'ego. Oni są sławni, ja wręcz przeciwnie. I nie mam ochoty na to wszystko co się z tym wiąże.
Wzięłam jogurt i udałam się do salonu. Usiadłam przed TV i zaczęłam oglądać pierwszy lepszy film. film był emm...szczerze? Nudny i nie ciekawy. Ale nic innego nie miałam do roboty. Oglądałam ten nudny film, gdy usłyszałam dzwonek swojego telefonu. Wstałam z kanapy i pobiegłam do pokoju. Ucieszyłam się gdy na ekranie wyskoczyło mi zdjęcie Yowity, więc szybko odebrałam.
- Hej mała słyszałam, że wróciłaś do Londynu - jej głos przywował na mojej twarzy uśmiech.
- Hej Yowita, a skąd to wiesz? - uśmiechnęłam się w duchu. Cała Yowita ona zawsze o wszystkim wie.
- No cóż dosyć o tym głośno w mediach. I to mnie dziwi. Co się takiego stało, ze media mówią o tobie?
Media? Że co o co chodzi? Dlaczego media miały, by mówić o mnie?
- Ej jesteś tam? -usłyszałam jej głos w głośniku.
- Tak tak jestem.
- Ej co to za zmiana w twoim głosie? I jak ty poznałaś tego Harrego? Hmm?
- Eh długa historia która nie powinna się wydarzyć.
- Chętnie jej posłucham, więc będę u ciebie za kilka minut, narka - rozłączyła się.
Boże nie mam ochoty o tym opowiadać. No co zwykły przypadek, ze spotkaliśmy się no i tyle nie ma tu szczerze dużo do opowiadania. Ale cieszę się, ze przyjdzie bynajmniej nie będę się nudzić.
*
Opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami.Nie trwało to długo, gdyż nic szczególnego nie miało miejsca.
- Tak jak mówiłam głupi przypadek - stwierdziłam stawiając na stoliku szklanki z sokiem.
- No ale jednak się z nim całowałaś. I to nic szczególnego?
Źródło : Internet
- Oj no weź po pierwsze to on mnie pocałował, a po drugie on nie jest w moim typie - napiłam się soku siadając na kanapie.
- A ten jego kolega. Zayn? - zapytała mnie. Widziałam, ze bardzo ją to interesuje.
- W jakim sensie?
- W sensie jaki jest.
- Nie wiem nie poznałam go dobrze.
- Ale spędziłaś z nim trochę czasu. Wiem o tym bo Blanca się chwaliła.
- No tak trochę tak, uratował mnie i spałam z nim.
Yowita zakrztusiła się sokiem i dopiero po chwili zdałam sobie sprawę z tego o czym ona pomyślała.
- Spałaś z Zayn'em! - powiedziała niemal piskliwym głosem.
- Ale nie w tym sensie - próbowałam sprostować swoją wypowiedź.
- Czyli nie uprawialiście sexu ? - opytywała.
- Nie coś ty. Chodź chyba dobry jest w te klocki - zażartowalam.
- Ooo a skąd takie domysły ? - zapytała uśmiechnięta. Uff udało mi się sprostować.
- No cóż nie jest zły a i bardzo dobry z niego kumpel.
- Czyli trochę się zapoznaliście.
- Tak owszem i to jedyne czego nie żałuję z tego wyjazdu na prawdę.
- Czyli gdyby nie Harry została byś, mam rację? - ciągnęła.
- Tak to prawda, ale nie chcę teraz widzieć ani Harry'ego ani Zayn'a , są przyjaciółmi i z tego co widziałam dobrymi nie chcę tego psuć. A po drugie nie chcę się mieszać w sprawy z mediami. Już i tak przez ten pocałunek mam przejebane.
- Ludzie pogadają, pogadają i sprawa ucichnie mówię ci.
- No być może i tak.
- Zobaczysz. Głowa do góry. A teraz przynieś laptopa coś ci pokażę - uśmiechnęła się.
Źródło : Internet
Wstałam z kanapy i poszła na górę do mojego pokoju po laptopa. Wzięłam go i zeszłam do salonu. Usiadłam koło Yowity podając jej go. Włączyła i szukała czegoś w sieci. Napiłam się soku i patrzyłam na ekran. Pokazała mi kilka wzorów na nowy tatuaż.
- Musisz pomóc mi wybrać który.
- No wiesz szczerze podobają mi się wszystkie. Są na prawdę świetne. Wszystko zależy od ciebie, w końcu on będzie zdobił twoje ciało.
- Wiem wiem ale nie mogę się zdecydować.
- Bez względu który wybierzesz będzie dobrze. Zawsze możesz sb zrobić inny później - uśmiechnęła się i skazałam na jeden z nich - a tego to sb na tyłku zrób - zaśmiałam się.
- Sama sb na tyłku zrób - zaczęłyśmy się śmiać obydwie.
Lubię spędzać czas z Yowitą jest strasznie sympatyczna i rozumie mnie a ja ją. Chociaż mamy inne przeżycia to umiemy wzajemni sobie pomóc.
*
Siedziałyśmy przed laptopem i z nudów zaczęłyśmy sobie robić głupie zdjęcia. Yowita namawiała mnie by je wstawić na Twittera. Po namowach zgodziłam się. Kilka naszych fotek zostało umieszczonych na moim profilu i Yowity. Znajomi komentowali nasze zdjęcia bardzo pozytywnie. Dobrze bawiłyśmy się przy czytaniu postów pod naszym zdjęciem. Napiłam się soku i o mało co nie wypluła bym go na ekran. Nasze zdjęcie skomentował Harry, a za nim jak wodospad zaczęły się sypać inne komentarze i pytania.
- Ja pierdole chyba go zabije - powiedziałam ostro i odstawiłam szklankę.
- No brawo Stello Julie Moor teraz wszyscy wiedzą kim jesteś.
- Ja go normalnie ... yyy !
- Już teraz nic nie zrobisz stało się.
- Tak przez tego kretyna! Po co w ogóle to musiał skomentować!
- Uspokój się i radzę ci nie czytać wpisów pod tym zdjęciem - przymknęła laptopa.
- Dlaczego?
- Przejrzałam już kilka i nie są zbyt miłe - dodała.
- No tak zaczną mnie hejtować. Dobra szczerze? Mam na to wyjebane.
Tak na prawdę cholernie mnie to wkurza. To wszystko przez niego. On mi to wszystko zafundował. Dzięki Styles!


________________________________________________________

Na początku chcę was przeprosić gdyż, ponieważ, ale, że zaniedbałam trochę bloga. TROCHĘ? Nie nawet BARDZO. Jeszcze raz przepraszam. Sądzę, że dalej będziecie czytać nawet jeśli nawalam (sorry). Poprawię się i prosze o rozgrzeszenie :D A w pokucie postaram się napisać jak najszybciej kolejny rozdział :D  Miałam pisać przez ferie, ale tak mi szybko mijają :/ A za błędy serdecznie przepraszam xd

Więc na koniec chcę was prosić o komentarze które na prawdę BARDZO mobilizują.
Kocham Was x 



Koniec ogłoszeń parafialnych xD